Loading...

Z pamiętnika mamy to cykl, który już pisałam na moim pierwszym blogu

Pamiętam, że bardzo lubiłam to pisać, były to wpisy moje osobiste, o tym co czuję. Pamyślałam sobie że fajnym pomysłem było by też wprowadzenie tego cyklu tutaj, skoro to blog lifestylowo-parentingowy. Może też, dobrym pomysłem byłoby przeniesienie tamtych wpisów tu, żeby wszystko było w jednym miejscu. Chyba tak zrobię.

Nikt mi nie powiedział

Nikt mi nie powiedział o tym, jakie jest macierzyństwo naprawdę, za kulisami, wtedy gdy nikt nie patrzy, w domu, w nocy… I w różnych innych sytuacjach, kiedy jesteśmy tu i teraz i musimy jakoś sobie poradzić.

Zewsząd słychać o samych superlatywach bycia w ciąży, porodu, karmienia piersią i ogólnie rzecz biorąc całego macierzyństwa, ale czy rzeczywiście wszystko jest takie cud, malina?

Ciąża i poród

Zacznijmy podróż od początku, ciąża – piękny, błogosławiony stan, kwitnąca przyszła mama i… masa dolegliwości. W momencie gdy na teście zobaczysz dwie kreski jak grom z jasnego nieba spada na Ciebie fala nudności i wymiotów, wrażliwości na zapachy i smaki, dziwne zachcianki. Później, gdy dzidziuś w brzuchu już trochę podrośnie a wymioty i nudności przejdą do lamusa, witamy się z palącą zgagą. A brzuszek dalej rośnie… Spotykamy na swojej drodze różne problemy, o których gdybyśmy nie były w ciąży nawet nie pomyślałybyśmy np. jak ubrać skarpetki 🙂

Co jeszcze dzieje się w ciąży?

Często korzystamy z łazienki, pod koniec to już nawet bardzo często. Miewamy nieprzespane noce, jak to już? Przecież dziecko jeszcze się nie urodziło. A no taki psikus, nasz organizm już chyba przygotowuje się do roli matki i funduje nam bezsenne noce, czasem dziecko funduje nam kopniaki byśmy przypadkiem nie zapomniały, że ono wciąż tam jest.

Brzuch pod nos, ciężko nam się ruszać, ciężko nam wstać z łóżka, wejść po schodach a dziecko jak się nie chce rodzić tak się nie rodzi? Codziennie rano wstajesz i pytasz sama siebie „Czy to już dziś”

W końcu nadchodzi ten dzień, początek porodu bywa różny – bóle, odejście wód, ale koniec zawsze ten sam – ból, rozwarcie i niesamowita siła parcia a później przepełnienie miłością, radością i euforią.

Poród – określany jako cud narodzin, rzeczywiście to cud, że kobieta jest w stanie to znieść 🙂 siła parcia jest porównywana do siły z jaką lokomotywa ciągnie wagon, więc wyobraźcie sobie kobietę ciągnącą wagon! A to już ostatnia, trzecia faza porodu. Wcześniej przyszła mama musi przejść przez pierwszą i drugą, najdłuższą fazę, w czasie której robi się rozwarcie. Nie oszukujmy się, poród boli i to potwornie, tego bólu nie da się do niczego porównać, ale natura tak sprytnie to wymyśliła, że rodząca kobieta jest w swojego rodzaju amoku i już chwilę po porodzie, świeżo upieczona mama jest szczęśliwa i zapomina o całym bólu i cierpieniu, który przed chwilą przeżyła.

Cała prawda o karmieniu piersią

O tym, że jest to najlepsze co możemy dać naszemu dziecku każdy wie. Argumenty o tym że karmienie piersią jest najlepszym, najbardziej naturalnym i najzdrowszym sposobem karmienia niemowląt, są niepodważalne.

Ale oprócz tych dobrych stron karmienia, są też te trochę gorsze. Chociażby to, że na początku, szczególnie przy pierwszym dziecku, karmienie to dość dziwne uczucie, kobiety często opisują to uczucie jako lekki ból czy łaskotanie (widzicie tę rozbieżność?) W 3 lub 4 dobie mama spotyka się z nawałem pokarmu, piersi stają się twarde jak kamienie i bolą, stan ten najczęściej mija już następnego dnia, ale czasem trwa dłużej. Często pękają brodawki, bolą i krwawią a mimo tego cierpienia trzeba przystawić dziecko i go nakarmić, często ze łzami w oczach. Czasem młoda mama musi zmagać się z zastojem pokarmu i zapaleniem piersi.

A gdy dziecko ząbkuje, mama często odczuwa to na własnej… piersi. Dziecko ciągnie sutek i gryzie, nie muszę chyba mówić że to nie jest przyjemne uczucie.

Tylko matka, matkę zrozumie

Dlaczego nikt mi nie powiedział o tym, że bycie matką to ciężka harówka? To bycie w gotowości w dzień i w nocy. Macierzyństwo, to pasmo wzruszeń, stresów, nieprzespanych nocy i nieustannej walki z chorobami. To codzienne podejmowanie ciężkich decyzji, wyzwań, dokonywanie wyborów i poświęceń.

Bycie matką to baby blues zaraz po porodzie i zalewanie się łzami, z każdego – nawet najgłupszego powodu.

Mama nigdy nie zapomni wzruszenia, które towarzyszy, gdy pierwszy raz usłyszy bicie serduszka na USG.

Matka nigdy nie zapomni bólu w sercu, gdy oddaje dziecko pierwszy raz do żłobka lub przedszkola.

Mama nigdy nie zapomni wzruszenia na pierwszych występach dziecka w przedszkolu lub szkole.

Matka na zawsze zapamięta ten strach, gdy dziecko pierwszy raz wyjeżdża na wycieczkę.

Bycie mamą to działanie na kilku płaszczyznach, to niejedna noc spędzona na czuwaniu nad dzieckiem. To momenty, w których serce na chwilę się zatrzymuje gdy widzisz, że dziecko spada z rowerka lub przytrzaskuje sobie małe paluszki drzwiami czy szufladą.

Bycie mama to niejednokrotnie bardzo bliski kontakt z siuśkami, kupkami, ślinami, wymiotami i zielonymi glutami.

Macierzyństwo to paradoks, bo bez względu na te wszystkie wady i złe strony bycia mamą, jest to najpiękniejsza i najcudowniejsza rzecz, która może spotkać kobietę. Jest to uczucie spełnienia. Mama nigdy nie narzeka na swoje dzieci, nie narzeka na nieprzespane noce czy brak czasu dla siebie, nigdy nic nie przerzuca, nie obwinia i nie karze swoich dzieci. Nie ma żalu.

Nieprzespanie noce w końcu miną, dzieci urosną, wyrosną z czytania bajek, ze wspólnych zabaw. Wszystko kiedyś mija.

Dzieci dla matki są bezcennym skarbem na całe życie, którego nikt nigdy jej nie odbierze.

Słowo, na koniec

Mam nadzieję że tym wpisem nikogo nie uraziłam i nikogo nie przeraziłam. Pół żartem, pół serio, trochę z przymrużeniem oka takie jest macierzyństwo.

Jestem matką dwójki dzieci, jestem dumna i spełniona. Mam córkę i syna, kocham ich najbardziej na świecie, do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Sami popatrzcie, miłość między tym dwojgiem małych istot wynagradza wszytko. Miłość od pierwszego dnia.

 

 

 

Spodobał Ci się ten wpis?

Będzie mi bardzo miło jeśli go polubisz, skomentujesz lub udostępnisz <3

Zapraszam Cię do polubienia mojego profilu na Instagramie

Zapraszam Cię do polubienia mojego fanpage na Facebooku

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">html</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*