Loading...

TAG: dzieci

Kiedyś byłam strasznie przeciwna Halloween, denerwowało mnie, że coraz więcej przychodzi do nas z Ameryki. Angielskie słowa bez pytania wkradają się do naszego słownika i coraz częściej obchodzimy święta podpatrzone w filmach. Szał na Walentynki, szał na Halloween. Moda na świąteczne piżamy i sweterki z bałwanem albo Mikołajem, o skarpetkach nie wspomnę. Teraz, kiedy mam dzieci, szukam pretekstu, żeby urozmaicić im codzienność, żeby zrobić dla nich coś fajnego, coś szalonego, coś wyjątkowego, z czego będą się cieszyć i co będą mile wspominać, a w przyszłości być może praktykować w swoich rodzinach. Tak więc już od trzech lat obchodzimy Halloween. Ale…

Wieść o tym, że w moim brzuchu postanowił zagnieździć się mały człowiek spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Przyznam, że na początku byłam przekonana, że przyczyną spóźniającej się miesiączki jest zmiana stylu życia. W ciągu ostatnich tygodni intensywnie ćwiczyłam i zmieniłam sposób odżywiania, byłam przekonana, że właśnie to wpłynęło na przedłużanie się cyklu. W życiu nie pomyślałabym, że to ciąża. Dwie kreski Gdy na teście zobaczyłam dwie kreski, nie dowierzałam. Trzy razy sprawdziłam, czy aby na pewno dwie kreski oznaczają ciążę, czy może coś pomieszałam. Niestety ulotka nie kłamie i wyraźnie było zaznaczone, że dwie kreski oznaczają ciążę.…

W sobotę był ważny dzień. Kto ma dzieci ten wie, że to dla dziecka, oprócz urodzin i Bożego Narodzenia to najważniejszy dzień w roku. U nas już huczało od tygodnia, że w sobotę dzieci mają swoje święto i będzie impreza, przyjdą gości, będzie stół pełen smakołyków i oczywiście muzyka dla dzieci. Impreza w barwach brązu i zieleni Od początku założyłam sobie, że zrobimy ekologiczną, naturalną imprezę w barwach lasu. Dlatego, wraz z Lilką, przygotowałyśmy zielone dekoracje, piki zwierzątka do babeczek i użyłyśmy papierowych talerzy, co by trochę przyczynić się do ochrony środowiska. Dużą rolę odegrały też stokrotki, dzięki nim stół…

W końcu muszę tu coś napisać bo już tyle dni minęło od opublikowania poprzedniego postu,wchodzicie na stronę a tu nic nowego. Ci, którzy obserwują nas na Instagramie, wiedzą, że wszystko spowodowane jest chorobami dzieci. Jak nie jedno to drugie i tak już ciągniemy od 15 stycznia. Bez końca Pamiętam dokładnie, było to 15 stycznia wieczorem, Jaś dostał gorączki. Przez kolejne trzy dni temperatura nie odpuszczała i dochodziła w krytycznych momentach nawet do 39,5 to było okropne. Był taki gorący. Senny. Marudny. Cieszyłam się wtedy, że karmię jeszcze piersią bo nas to bardzo ratowało, szczególnie nocami, które były ciężkie. Na czwarty…

Macierzyństwo to ciężki zawód. Matki, często postrzegane jako te, które siedzą w domu i nic nie robią, mają tak naprawdę milion obowiązków. Czasem zdarza się jeszcze, że członkowie rodziny, zwracają się do młodej mamy o pomoc w różnych sprawach. Kup mi chleb, zapłać rachunki, idź na pocztę, czy inne drobne obowiązki powierzają kobiecie, która jest w domu z dzieckiem dokładając jej przy tym kolejnych spraw do załatwienia. Nie zdając sobie sprawy z tego, że ta młoda mama ledwo nadąża, ledwo wiąże koniec z końcem i nagina dobę, żeby tylko zdążyć i mieć jeszcze chwilę dla siebie, której tak często brakuje.…

Z pamiętnika mamy to cykl, który już pisałam na moim pierwszym blogu Pamiętam, że bardzo lubiłam to pisać, były to wpisy moje osobiste, o tym co czuję. Pamyślałam sobie że fajnym pomysłem było by też wprowadzenie tego cyklu tutaj, skoro to blog lifestylowo-parentingowy. Może też, dobrym pomysłem byłoby przeniesienie tamtych wpisów tu, żeby wszystko było w jednym miejscu. Chyba tak zrobię. Nikt mi nie powiedział Nikt mi nie powiedział o tym, jakie jest macierzyństwo naprawdę, za kulisami, wtedy gdy nikt nie patrzy, w domu, w nocy... I w różnych innych sytuacjach, kiedy jesteśmy tu i teraz i musimy jakoś sobie poradzić.…