Loading...

Siedziałam sobie dziś na ławce, Lilka biegała sobie tu i ówdzie, skakała, goniła gołębie, zbierała kamyki i zachowywała się jak typowe dziecko. Była grzeczna, miałam ją w zasięgu wzroku i od razu przybiegała gdy ją zawołałam. Nieopodal siedziała inna mama z dziewczynką, na oko o rok młodszą od Lilki. Były też inne dzieci. Ale mama tej dziewczynki wyjątkowo przykuła moją uwagę. Mamo, nigdy nie mów tak do dziecka Obserwowałam tą mamę jakieś pół godziny, może trochę dłużej. W ciągu tego czasu przez głowę przebiegło mi tysiąc myśli. Tysiąc zapytań "dlaczego?". Kilka razy nawet pomyślałam sobie "zastanów się kobieto nad swoim…

W końcu muszę tu coś napisać bo już tyle dni minęło od opublikowania poprzedniego postu,wchodzicie na stronę a tu nic nowego. Ci, którzy obserwują nas na Instagramie, wiedzą, że wszystko spowodowane jest chorobami dzieci. Jak nie jedno to drugie i tak już ciągniemy od 15 stycznia. Bez końca Pamiętam dokładnie, było to 15 stycznia wieczorem, Jaś dostał gorączki. Przez kolejne trzy dni temperatura nie odpuszczała i dochodziła w krytycznych momentach nawet do 39,5 to było okropne. Był taki gorący. Senny. Marudny. Cieszyłam się wtedy, że karmię jeszcze piersią bo nas to bardzo ratowało, szczególnie nocami, które były ciężkie. Na czwarty…

Macierzyństwo to ciężki zawód. Matki, często postrzegane jako te, które siedzą w domu i nic nie robią, mają tak naprawdę milion obowiązków. Czasem zdarza się jeszcze, że członkowie rodziny, zwracają się do młodej mamy o pomoc w różnych sprawach. Kup mi chleb, zapłać rachunki, idź na pocztę, czy inne drobne obowiązki powierzają kobiecie, która jest w domu z dzieckiem dokładając jej przy tym kolejnych spraw do załatwienia. Nie zdając sobie sprawy z tego, że ta młoda mama ledwo nadąża, ledwo wiąże koniec z końcem i nagina dobę, żeby tylko zdążyć i mieć jeszcze chwilę dla siebie, której tak często brakuje.…

Z pamiętnika mamy to cykl, który już pisałam na moim pierwszym blogu Pamiętam, że bardzo lubiłam to pisać, były to wpisy moje osobiste, o tym co czuję. Pamyślałam sobie że fajnym pomysłem było by też wprowadzenie tego cyklu tutaj, skoro to blog lifestylowo-parentingowy. Może też, dobrym pomysłem byłoby przeniesienie tamtych wpisów tu, żeby wszystko było w jednym miejscu. Chyba tak zrobię. Nikt mi nie powiedział Nikt mi nie powiedział o tym, jakie jest macierzyństwo naprawdę, za kulisami, wtedy gdy nikt nie patrzy, w domu, w nocy... I w różnych innych sytuacjach, kiedy jesteśmy tu i teraz i musimy jakoś sobie poradzić.…